wtorek, 26 sierpnia 2014

Okienne inspiracje. Dwie.





Dzisiejszy post z dwiema inspiracjami.  o k i e n n y m i.  Bo rzadko w naszych oknach znajdują się roślinki, pudełeczka, książki, bibeloty i inne cuda na kiju(?). A przecież okno to piękne, świetne miejsce, aby nasze roślinki mogły rozkwitnąć w promieniach odbitego od szyby słońca... A przynajmniej kaktusy, które potrzebują bardziej ciepła niżli wody.

Na półeczce, na sznureczku i łańcuszkach w oknie, na parapecie, ustawione te różne rzeczy mogą prezentować się równie dobrze, co na półkach na ścianach. Ale to taki niespotykany widok, te bialutkie półki w  o k n a c h...

A dziś zostawiam Wam te dwie inspiracje, których opinią możecie podzielić się w komentarzu, bo chciałabym znać Wasze zdanie na różny temat. I myślę, że takich krótkich postów w przyszłości może być więcej. Taki pojedynek inspiracji w tej samej dziedzinie, niekoniecznie stylu. Bo dla każdego coś dobrego. :)




^ Czyż nie pięknie wyglądają te doniczki i szklane pojemniczki? I to drewniane wiaderko. Przytulnie. ;) Tylko nie jestem pewna, czy na promienie słoneczne wystawiłabym książki. Czytałam kiedyś, że Słońce to niekoniecznie dobry przyjaciel dla kartek papieru. :(




^ Mnóstwo kaktusów, kaktusików w glinianych doniczkach. Jakoś zawsze gromada tych zielonych, kłujących roślin zawsze kojarzy mi się z Meksykiem. Zawsze. Sama mam jeden taki Meksyk na parapecie. Tylko jeden. Może rodzina się kiedyś powiększy?



Zapraszam, podziel się, które zdjęcie bardziej do Ciebie przemawia. Sama zdecydować się nie potrafię.


1 / 2





//Jeśli podoba Ci się tutaj: komentuj, polub fanpage, dołącz do obserwowania witryny. Zapraszam! //
//Komentarze nieco niżej//

10 komentarzy:

  1. mi zdecydowanie bardziej robi pierwsze zdjęcie. no i przypomina mi to pomysł na moje okno przy biurku, który to pomysł dopiero muszę zrealizować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko pochwal mi się swoją realizacją, z chęcią zobaczę :)

      Usuń
  2. Żałuję że nie potrafię dbać o kwiaty one tyle dają wnętrzu :) dzięki za odwiedziny na moim blogu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Bliższe mojemu sercu zdecydowanie jest to pierwsze. Sprawia wrażenie przytulności i są tam moje ukochane książki...
    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książki dodają niesamowitego klimatu, gdziekolwiek się znajdą... Jak one to robią?
      Pozdrawiam Cię również ;)

      Usuń
  4. Kurczę, pierwsze jest fantastyczne! muszę koniecznie pokombinować, czy nie da się tego jakoś zrobić u mnie.... już od jakiegoś czasu myślę o jakichś półeczkach na oknie w kuchni. świetna inspieracja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Cię trochę zainspirowałam :D

      Usuń
  5. Na ostatnim oknie jak dla mnie zdecydowanie za duzo sie dzieje, nie wyobrazam sobie tam scierac kurzy, wszystkiego przekladac...to nie dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam u siebie trochę kaktusów o których pisałam u siebie na blogu, też kojarzą mi się z Meksykiem i moją meksykańską łazienką :)) Ale propozycja pierwsza bardziej przypadła mi do gustu. Pozdrawiam, Miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń