sobota, 9 sierpnia 2014

Riomaggiore i niepozorna łódka


Co może łączyć Riomaggiore we Włoszech z łódką z koreczków w zwykłym słoiku...?




Kolorowe, kamienne fasady tutejszych domów kontrastują z błękitem morza i nieba i do tego ten  zielony, wysoki pagórek. Jak do tego widoku miał czelność doczepić się słoik! Bez żadnego wyrazu, napełniony wodą do połowy, po której dryfuje powoli łódeczka skonstruowana z kilku koreczków po winie, patyczka, niebieskiej chorągiewki i kilku centymetrów sznurka, a muszelki w kolorze kości słoniowej spoczywają spokojnie na jego dnie. A no miał...

A, i zapomniałabym o rybkach w tle. Tylko dlaczego nie umieszczono w pojemniczku delfina?! Przecież można je spotkać w tym malowniczym miasteczku... Wieloryby zresztą też.


Nie wiemy jednak kilku rzeczy. 
  • Czy korki mogą pochodzić z butelek od wina z Cinque Terre, znanego na całym świecie Sciacchetrà.
  • Dlaczego, do cholery, w słoiku nie ma delfina, choć jednego?!
  • Dlaczego mój wybitny umysł spróbował połączyć te dwa obrazy w jedność?

Wy też myślicie, że te dwie niepozornie wyglądające fotografie u góry mogą się sobie przypodobać?



Tutaj Riomaggiore trochę od innej strony, mniej kolorowej, ale równie fascynującej


Zaczerpnięte z: flickr.com buzzfeed.com handmadecharlotte.com


Jak ja bym chciała tam pojechać, by choć na chwilę zatopić się w tym niesamowicie energetycznym widoku...

Taki dziś zwariowany wpis był. Mam nadzieję, że się nie przestraszyłeś i nie przestaniesz odwiedzać Iglowej?




//Jeśli podoba Ci się tutaj: komentuj, polub fanpage, dołącz do obserwowania witryny. Zapraszam! //
//Komentarze nieco niżej//

2 komentarze:

  1. Pięknie..... i ten krajobraz cudowny!!!
    Pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krajobraz jest nieziemsko uroczy!
      Dziękuję za odwiedziny :)

      Usuń