piątek, 3 lipca 2015

{ Rowerem przez mieszkanie }

Rower - dziwnie brzmiące słowo (dla mnie brzmi dziwnie). Przedmiot, który potrafi zawieźć nas przy naszym minimalnym wysiłku gdzieś daleko. Do lasu, by pooddychać świeżym powietrzem, na pola, aby podziwiać letnie widoki, rosnące zboża albo wgłąb miasta na targ, by kupić świeże owoce i warzywa. Dlaczego by nie wprowadzić tego jakże uroczego pojazdu do naszych wnętrz? Dlaczego by nie umazać kawałka pomalowanej na biało ściany brudną rączką lub zedrzeć tapetę rowerowym pedałem? Przecież to tylko ściana. Przecież to tylko tapeta.




Uwielbiam oglądać zdjęcia nieprawdziwie czystych rowerów we wnętrzach. Dla mnie to niezła abstrakcja. Może to dlatego, że nigdy nie widziałam na żywo roweru nawet w przedpokoju? Cóż, nie mieszkałam i nie mieszkam w bloku, zatem nie doświadczyłam (jeszcze) ciasnej przestrzeni klatki schodowej. 

Bo gdybym mieszkała w bloku lub kamienicy i byłabym zmuszona trzymać mój rower w mieszkaniu to wiem, że trudno byłoby mi utrzymać jego czystość. 

Teraz tylko napawam się tym nierealnym widokiem prosto z monitora mojego komputera. Może kiedyś przyjdzie dzień, kiedy doznam tego widoku w rzeczywistości. Liczę tylko, aby rower-bohater był schludny.

Nie chciałabym, aby ktoś z jego powodu miał brudną plamę na ścianie, zarysowaną strukturę albo tapetę. Nawet jeśli tym wpisem tylko kogoś zachęciłam do zaproszenia roweru w jego progi.












A Wy co myślicie o rowerach we wnętrzach?



Jak już zdążyliście zauważyć szablon bloga uległ zmianie, tak samo jak system komentarzy. 
Mam nadzieję, że teraz będzie nam wygodniej wpisywać komentarze i szybciej na nie odpowiadać :)


1/2/3/4/5/6/7/8/9





//Jeśli podoba Ci się tutaj: komentuj, polub fanpage, dołącz do obserwowania witryny. Zapraszam! //
//Komentarze nieco niżej//

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz